piątek, 5 października 2012

Prolog

Może to sie wydawać dziwne, ale jednak prawdziwe. Jestem córką bogartych ludzi, którzy są tak pochłonięci pracą, że nie zwracają praktycznie na mnie uwagi. W ogóle mnie nie znają. Owszem czasem, gdy są domu zapytają się jakie mam plany na ten dzień, ale tak czy, inaczej przychodzi czas, kiedy mają mnie po prostu gdzieś. Od kąd pamietam, nigdy nie liczyli się z moim zdaniem. Dlatego postanowiłam, że będe udawać miłą, poukładaną, mądrą... tak IDEALNĄ CÓRECZKĘ. Na początku nie wiedziałam, jak długo wytrzymam. Teraz, wiem, że to był wspaniały pomysł. Rodzice, myślą, że zawsze będe ideałem. Mylą się! Kiedyś pokarzę im, jaka naprawdę jestem "mądra".
Mama twierdzi to po nauce ale to nie świadczy, że nie jestem zwykłą dzieczyną. Niektórzy ludzie myślą, że pieniądze dają wszystko... Mniej więcej zgadzam się z nimi ale w gruncie rzeczy chciałabym mieć normalną rodzinę. Taką, że kiedy wracam ze szkoły, widzę uśmięchniętą, gotującą obiad mamę zamiast niani lub kucharki. Ojca, który po ciężkiej pracy przychodzi wieczorem do domu, siada przed telewizorem i pyta się mnie: "Jak Ci minął dzień, córeczko". Rozumiem, że obydwoje pomagają innym  (taką mają prace) Ja też kocham pomagać! Mam tylko jedno pytanie.
Czy oni pomagają mi w normalnym życiu? Właściwie to sama nie wiem... Głubię się już w tym świecie. Może to dobry początek, żeby zacząć nowe, lepsze życie? Prawdę mówiąc to jestem na to skazana. Kiedyś życie wydawało się być tak proste... Teraz, jak mieszkam w zupełnie nie znanym mi mieście odkrywam to, że my ludzie nie jesteśmy rzeczami, które można przenieść z miejsca na miejsce. Jesteśmy istotami, które mają uczucia, wspomnienia a przede wszystkim duszę, która zawsze będzie wypełniona tym wszystkim, co miliśmy za życia. A  co mamy za życia? Taraz kiedy, żyjemy? Mamy rodziny, przyjaciół, zwierzęta, pasję ale teraz powinniśmy się zastanowić co jest dla nas najważniejsze. Inni wybiorą rodzine, drudzy postawią na pasję! Ja wybiorę coś innego. Coś, co ma dla mnie większą wartość. Tym czymś jest serce. Jak już pisałam dusza jest nieśmiertelna, a serce jest tętniącym życiem organem. W nim ukrywamy to co mamy, kim tak na prawdę jesteśmy. W życiu nikt nie boi się o dusze, bo wie, że ona przetrwa wszystko. Jednak nik nie dba o serce! Ludzi ranią siebie nawzajem. Czy to możliwe, żeby kiedyś przestali? Tego nie wiem! I chyba nikt nie wie... Jednego jest pewna! Jeśli kiedykolwiek ktoś będzie zabioegał o moję sece, dam mu szansę. Przecież każdemu daję się szansę, prawda? Ale ten ktoś nie może być byle kim. Muszę coś do niego poczuć. Nie motylki w brzuchu, bo top jest już nudne. Myśle, że to będzie czymś innym, może po prostu promienna miłość?  Nie mam pojecia, co mnie czeka w najbliższym czasie... Każdej chwili mogę zachorować, wpaść w głęboką depresję, umrzeć a może zakochać się? Nikt nie wie, co go czeka. Nawet najlepsza wrózka nie powie nam, co będzie za dzień, dwa... miesiąc. Dlatego w życiu nie można być obojętnym! Obojętność jest paraliżem serca, czyli przedwczesną śmiercią....




 

2 komentarze:

  1. Ciekawe, ciekawe :)
    Czekam na rozdział i powiadamiaj mnie o nextach na moim TT : @Im_monicaa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Ciekawe?? To bardzo się cieszę :) Jeszcze dzisiaj dodam 1 rozdział :) Ok,bd powiadamiać xx.

      Usuń