Niall, uważa się za króla jedzenia. A ja jestem królową! Haha. On dużo i często je. Nie wiem, jak on to robi, że nie jest jeszcze gruby... Jest bardzo wrażliwy. Czasem nie wie, jak ma się zachować w towarzystwie kobiet. Powód jest prosty! Uczęszczał do szkoły, do której chodzili tylko chłopcy. Ma starszego brata Greg'a. Kiedyś Niall upodabniał się do niego, co bardzo go denerwowało. Jego marzeniem jest spotkać swoją drugą połówkę. Gdy z nim rozmawiałam, było widać, że jest samotny. Tutaj nie chodzi o przyjaźń! Chodzi o miłość! Szczerzę? Dziwie się, że on nie ma jeszcze dziewczyny! Przecież on jest taki śliczny i miły.
Z całego serca życzę mu, żeby spotkał tą jedyną! Jak już wspomniałam, nie radzi sobie z kontaktem między dziewczynom. Hmm...jakoś tego nie zauważyłam. Ten wspaniały Irlandczyk jest duszą towarzystwa! Gada, gada i gada! Strasznie fajnie mi się z nim rozmawiało! Rozumiał mnie a przede wszystkim słuchał mnie. Przez niego nie mogłam skupić się na rozmowie! Ahh... ten jego ciepły uśmiech i błękitne oczy. Mogłabym w nich utonąć! Ej! To nie fair! On mnie onieśmiela! Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, żeby nie wiedzieć, jak mam się zachować w stosunku do chłopaka. Od samego początku on mnie zaintrygował...
Następnie poznałam Zayn'a. Nie wiem, co mam o nim myśleć! Jest mega sexi! Niezły przystojniak! No, sorry! Ten zarost, oryginalna fryzura i oczy! On po prostu mnie podnieca! Yeey! Zazdroszczę jego dziewczynie! Jak się nie mylę to chyba... Perrie? Tak! Nie potrafię go rozszyfrować! W stosunku do Harry'ego bywa dziwny. Droczy się z nim. Według mnie to śmieszne ale z drugiej strony... Najważniejsze, że dla mnie był miły. Pierwsza rozmowa, dużo znaczy! Był bardzo miły i spokojny. Miałam, wrażanie, że rozmawiam z innym człowiekiem. Ciągle mówi coś mądrego. Dziwne uczucie... Dowiedziałam się od niego, że ma spore rodzeństwo i, że jego marzeniem jest być nauczycielem biologii. Aha! To stad te opanowanie! (Chciałabym mieć takiego nauczyciela! Przynajmniej miałabym co robić przez te 45 min) Po krótkiej pogawędce z Malik'iem podszedł do mnie Louis. Wyczuwałam nie pokój. Chyba nie przepada za mną. Zapytał się nerwowo czemu mam na sobie paski. Zdziwił mnie. Ten człowiek to dopiero mnie zaskoczył! Zaczął nawijać o... Kevin'ach? Na początku myślałam, że chodzi mu o Kevina samego w domu. Z upływem czasu zaczęłam rozumieć, że mówi o gołębiach? Zapamiętałam: KEVIN=GOŁĄB! Później zaczęliśmy rozmawiać o jedzeniu! Przez jakieś 15 min rozmawialiśmy o marchewkach. Udawałam, że mnie to ciekawi. Takk... to było bardzo interesujące! No, proszę was! Chyba każdy normalny człowiek wie, że marchew jest jadalna i jest pomarańczowego koloru? Nie mogłam tego słuchać! Nareszcie przeszliśmy temat: MODA!
Lou okazał się zabawnym chłopakiem. Wszędzie go pełno! Zaczął pokazywać mi swoje ubrania w paski, szelki. Haha! Było śmiesznie! Okazało się też, że nienawidzi skarpetek. Niestety nie było mi dane poznać Liam'a bo wyszedł do dziewczyny. Wieczór spędziliśmy nieźle się bawiąc! Oglądaliśmy jakiś film, na którym zasnęłam. Następnego dnia obudziłam się z wielkim bólem głowy! Tak, jak by moja głowa leżała na czymś twardym. Tylko na czym? Szybko, poznałam na to odpowiedź! Harry, postanowił, że ułoży moją głowę na swoich kościstych nogach! Mało tego, zrobił mi zdjęcie, jak spałam i wrzucił na twitter'a! Podpisał je "Moja śpiąca królewna" Od tamtej pory nie mogę spokojnie wejść na tt lub fb, bo od razu dostaję tysiące takich gróźb! "Odwal się od niego suko! On jest tylko mój", " Zabiję Cie! Wiem, gdzie mieszkasz!", "Więcej tych zdjęć nie mogłaś zrobić?" Jak można być tak chamskim? Jestem tylko zwykłą znajomą Harry'ego! To co będzie jeśli on będzie miał dziewczynę? Współczuję jej! Postanowiłam wejść na jego profil. Jeszcze nigdy nie miałam okazji na niego wejść. Nawet nie obserwowałam go! Pierwsze, co wrzuciło mi się w oczy był ten niebieski znaczek, który posiadają znane osoby. Następnie ponad połowa 7 milionów followers'ów! Oniemiałam! Jak ja mogłam być tak głupia?! Harry wspominał, że One Direction są sławni ale że aż tak bardzo to nie... OMG! On jest gwiazdą! Przeglądając tweet'y różnych ludzi widziałam pełno zdjęć, na których byłam z Harry'm! FOTO , FOTO Przeraziłam się! Nie wychodziłam od tygodnia na dwór. Boję się! Wszystko mnie przerasta! Na dodatek muszę się z nim dzisiaj spotkać! W końcu przegrałam zakład... Cały dzień spędzony ze Styles'em! MASAKRA! Już się boję, co on wymyślił! Zapowiada się ciekawy dzień! Pomyślałam leżąc na parapecie... znaczy na mini łóżku. (czyt. W miejsce parapetu mam wmontowany materac) Gdy mam ochotę trochę pomyśleć zawsze tutaj leżę. Widoku pięknego nie mam. Chyba, że nocą... Jedyną ciekawą rzeczą jest drzewo. Kiedy cierpię na bezsenność, najlepszym na nią lekarstwem jest otwarcie okna i wpatrywanie się w niebo. Światło księżyca przedziera się między gałęziami wprost w moje okno. Wokół niego migoczą gwiazdy. Kocham ten widok. Nigdy nie zapomnę pewnej nocy, kiedy widziałam spadającą gwiazdę. Od razu pomyślałam sobie życzenie. Czyżby się właśnie spełniało? Myślę, że tak, bo... poznałam swoją bratnią duszę.
- Emily? - Otwarła drzwi moja mama.
- Tak?
- Jadę do lekarza na badania. Jedziesz ze mną, czy zostajesz?
- Zostanę, bo muszę się szykować.
- Ok. - Powiedziała, zamykając drzwi.
- Mamo?
- Hm?
- Powiedz Gabi, żeby zrobiła sobie dzień wolny, ok?
- Oczywiście. A Ty nie masz zamiaru jeść dzisiaj obiadu?
- Jetem umówiona. Zjem na mieście.
- Z Harry'm?
- Tak. Musimy sobie kilka rzeczy wyjaśnić.
- To znaczy?
- Nie ważne. - Nie powiedziałam mamię o tych zdjęciach. Nie chce, żeby się martwiła.
- To ja już jadę. Nie zapomnij wsiąść kluczy.
- Ok. - Bezradnie stanęłam przed szafą. Znowu ten problem, co w mam się ubrać. W ogóle najlepiej by było, gdybym została w piżamie. Nie mam ochoty spotkać się z Harry'm. Nie powiedział mi o zdjęciach, nie ostrzegł przed fanami i ignoruję moje telefony. Przekładając ubrania, usłyszałam dźwięk otwierających się drzwi. To pewnie mama - Pomyślałam.
- Zapomniałaś, czegoś? Klucze masz w kuchni. - Powiedziałam, odwrócona do szafy.
- Właściwie to przyszedłem pogadać.
- Harry?! - Odwróciłam się jak najszybciej tylko mogłam .- Co Ty tutaj robisz?
- Musimy pogadać - Odpowiedział, opierając się o framugę drzwi.
- Masz rację. - Wow! Oświeciło go?
- Ładna piżamka. Taka sexi. - Całkiem zapomniałam, że byłam w piżamie! W skąpej piżamie! Harry podszedł do mnie...
- Ładnie Ci w różowym. Kocham jak dziewczyny chodzą na różowo ubrane. - Cały czas wpatrywał się w moje oczy. Stałam jak wryta w Ziemię! Nie wiedziałam, co mam powiedzieć.
- Eyy... Harry! Muszę iść się przebrać.
- To ja tutaj zostanę.
- Harry?! Wiem, czemu chcesz tutaj zostać! Niestety ale nie pooglądasz sobie mojej bielizny.
- Znowu czytasz mi w myślach?
- Oj, Harry! Każda dziewczyna, wie po co chłopak, chce zostać w jej pokoju.
- Tylko ubierz się cieplutko.
- Jest połowa sierpnia. Jest ciepło i ładnie.
- Ale tam, gdzie będziemy może wiać.
- Ahaa... właściwie to jakie masz plany?
- Niespodzianka!
- Harry! Mi nie jest do śmiechu! Chyba wiesz, czemu...
- Pogadamy później, Idź się lepiej ubrać, bo zaraz sam Cie ubiorę!
- Chciałbyś.
- Noo... oczywiście!
- Wynocha ZBOCZUCHU Z MOJEGO POKOJU!!!
- Myślałem, że zapomniałaś.
- Czekaj na dole. Udałam się do łazienki. Nie miałam ochoty na strojenie się. Ubrałam się zwyczajnie.
15 minut później.
- Gotowa?
- A nie widać?
- Czemu, jesteś wkurzona?
- Wydaję Ci się.
- Przecież widzę! Ej. Emilly, co się dzieję? Chodzi Ci o tej zdjęcia?
- Haha. Ty nic nie rozumiesz! Wiesz, lepiej zostawmy tą rozmowę na później. Skup się lepiej na prowadzeniu, gdziekolwiek jedziesz.
- To niedaleko. Zaraz dojedziemy.
- Nie możesz mi po prostu powiedzieć, gdzie jedziemy?
- Nie! To jest sekret! Jeśli Co powiem, to uciekniesz. A ja chce dzisiaj pokonać ten lęk.
- Doprawdy? Harry?
- Tak?
- Ostatnio poznałam chłopaków. Tyle rzeczy się o nich dowiedziałam. A o Tobie nadal nic nie wiem...
- Czyli, chcesz wiedzieć coś o mnie... Hmm... kocham tatuaże.
- Wiesz, jakoś się domyśliłam.
- A Ty masz jakieś?
- Nie, ale planuję sobie zrobić.
- Jaki?
- Czemu to Cie interesuję? Ja się nie wypytuję, jakie masz i gdzie je masz!
- A żałuj! Wczoraj zrobiłem sobie nowy.
- Jesteś uzależniony!
- Może? Chcesz go zobaczyć?
- Potem. Haarry?! Gdzie Ty mnie zawozisz? Na jakieś odludzie?
- To jest tylko łąka.
- Co niby chcesz na niej robić?
- Może nie do końca na niej, ale chce spełnić swoje największe marzenie.
- Harry, ja się Ciebie boję!
- Spokojnie! Nie chce Cie zgwałcić! Jeszcze nie teraz! Chociaż? Hmm..
- Przestań tak się na mnie patrzeć! PEDOFILU!
- Wiesz, będziemy sami! Tylko ja Ty i pustkowie!
- Kusząca propozycja, ale... NIE!
- Dobra, tutaj możemy wyjść.
- Nie wyjdę dopóki nie powiesz, po co tutaj przyjechaliśmy!
- TO JEST NIESPODZIANKA!
- Harry! Masz powiedzieć!
- Masz lęk wysokości?
- To ma być ta odpowiedź?
- Masz, czy nie?
- Yyy... nie!
- No. widzisz ja mam, dlatego chce się go pozbyć.
- Jak niby chcesz to zrobić?
- Pomożesz mi w tym? PROSZĘ?
- Ohh... dobra! - Wychodząc z auta, rozejrzałam się dokoła. Wszędzie jakieś chaszcze!
- Harry, przyjechaliśmy tutaj, żebyś zrywał sobie kwiatki?
- Proszę, to dla Ciebie.
- Dziękuję...
- To na przeprosiny. Powinienem powiedzieć Ci, że krążą nasze zdjęcia po portalach, powinienem zareagować na wszystkie groźby zwrócone do Ciebie. JESTEM ZWYKŁYM DUPKIEM! - Spuścił głowę.
- Ej, Harry? Już wszystko w porządku.
- Zrobisz coś dla mnie?
- Haroldzie, poznaj moje dobre serce! Zrobię co tylko będziesz chciał!
- Polecisz ze mną balonem?
- Ccoo? Baaalonem? Pogięło?
- Moim marzeniem jest przelecieć się balonem. Mam lęk wysokości, zrobisz to dla mnie?
- Najpierw skombinuj balon, to potem pogadamy.
- Jest tutaj.
- Gdzie?
- Tam!
- OMG?!
- Duży prawda?
- WOW! On jest jakoś sterowany?
- Tak ma zainstalowany system, który wie kiedy i gdzie ma lądować.
- A to bezpieczne? Nie odlecimy za daleko?
- Spokojnie. Moja mama leciała nim, i jakoś żyje.
- Yeey!
- To, co odlatujemy?
- Harryy... ja się boję.
- Ja też ale razem pokonamy lęk.
- Ok.- Harry, podał mi rękę i weszliśmy na pokład. Był taki piękny! Błękitny!
WŁĄCZ
- To, co stratujemy!!!
- OMG!!! Hahha!
- Spokojnie! Jestem przy Tobie!
- O JEEZUU! UNOSIMY SIĘ JUŻ NAD ZIEMIĄ!
- Podoba Ci się?
- Taak!
- Chciałem Ci to wynagrodzić,za te wszystkie hejty. Przepraszam!
- Yeey! Harry, dziękuje! - Przytuliłam się mocno do przyjaciela! - To wspaniały prezent!
- Nie ma za co!
- Mówiłeś, że chcesz spełnić swoje największe marzenie...
- Yhyym..
- Co miałeś na myśli?
- Emilly, ja... moim marzeniem jest to...
- Co? Ohh... - Harry złapał mnie za twarz, swymi mocnymi rękoma. Mocno wbił się w moje usta. Czułam, jak nasze języki swobodnie tańczą. Wiatr powiewał nasze włosy. Mimo, że co raz bardziej powiewał nie kończyliśmy tego pocałunku. Boże!!! Co się ze mną dzieję? Całuję swojego przyjaciela!
- Harry! Ja nie mogę! To wbrew moim zasadom.
- Pieprzyć zasady! Całuj się ze mną! - Złapał mnie w talii, mocno do siebie przyciągnął. I zaczął mówić.
- A może by tak zapomnieć o wszystkich zasadach i o dzieciństwie? Zacząć wszystko od nowa?
- Nie wiem, czy to jest dobry pomysł.
- No, dalej Em! NIE WAHAJ SIĘ! Życie nie musi być nudne! Możemy je traktować jak luna park.
- Hhaha! Ok! ZGODA!
- Czyli, mam rozumieć, że dajesz mi szansę? - Zaczęłam się śmiać!
- Co tak się śmiejesz?
- Twoim marzeniem było pocałować dziewczynę, lecąc balonem?
- Haha! Rozszyfrowałaś mnie.
- To było łatwe! Bo to było i moje marzenie. Tylko wiesz, pocałować chłopaka nie dziewczynę. Hahah.
- Nie odpowiedziałaś mi na pytanie. Hallo? Em?
- Harry... nie zrozum mnie źle...
- Czyli, że nie chcesz? Ok, rozumiem.
- Nie po prostu obawiam się, że...
- Dobra, już wszystko rozumiem.
- IDIOTO! Stracisz fortunę na kupowanie mi kwiatków, no bo wiesz... ja kocham dostawać bukiety.
- Hahha. A ja kocham Ciebie!
- Nie za szybko Styles? Przystopuj trochę.
- Nie! Wszystko pomału zmierza do celu. Zaufaj mi! Nie ważne, co już było! Ale jaki masz plan!
super ! dawaj kolejny ! :)
OdpowiedzUsuńHHAHAHAHHAAHH, genialnie dobrałaś piosenkę!
OdpowiedzUsuńHahhahah, najlepsze że czytając NIE WAHAJ SIĘ, był ten moment w piosence :D Gratuluję rozdziału, bardzo mi się podobał czekam na nowyy! <3
JESTEŚ GŁUPIA! Dlaczego mnie nie poinformowałaś!? A ja później muszę dochodzenie prowadzić (czyt. wchodzic na twój profil)! A i ta piosenka mi się nawet spodobała ;) ale nie teraz, bo wiesz teraz to ja słuchałam THR i nie mogłam jej włączyć ;) haha ty pewnie wiesz kim ja jestem, ale może lepiej napisze. JESTEM PRZYJACIÓŁKĄ AGATY I WCALE JEJ NIE OBRAŻAM... TAK TYLKO TO PISZĘ JAKBY KTOŚ CHCIAŁ MNIE ZNOWU WYZYWAĆ... I NIE JESTEM ANONIMOWA -> @real_ania_xoxo
OdpowiedzUsuńKiedy zaczniesz komentować rozdział, a nie mnie? -,- KOCHAM CIE DOWNIE ALE ZACZNIJ KOMENTOWAĆ OPOWIADANIE!!! ;*
UsuńOo i jest rozdział ♥.
OdpowiedzUsuńWeeeeeź mi tu mnie straszysz na końcu haha :D
A little things leci w moich głośnikach już 1631681 raz, cały dzień jej słucham. Jest ZAJEBISTA ♥.
Czekam na naxta ;)
haahha bardzo fajny rozdział <3
OdpowiedzUsuńa co do LT nie podoba mi sie ta piosenka.
SUPER ROZDZIAŁ A PIOSENKA JEST ŚWIETNA!!!!!!!!! ;)
OdpowiedzUsuń