- Pani chyba żartuje?!
- Haha. Zrozum chłopcze, że nie mam czasu na niańczenie jakiejś zbuntowanej nastolatki. Potrzebna jest mi kasa. A z tego co wiem to masz czym się pochwalić. - Powiedziała, okrążając mnie dookoła.
- Nie wierzę! To jest Pani dziecko! Daria miała rację... - Nie mogłem uwierzyć w to co słyszę. Ta kobieta chcę nawiązać kontakt z Emilly tylko i wyłącznie dla kasy.
- Ohh... Daria? Ciekawe, ciekawe. Wierz. co myślę? Emilly powinna być mi wdzięczna. Zostawiając ją u rodziny Marshall, wiedziałam, że będzie jej dobrze. Będąc ze mną tułała by się po dworcach a w ostateczności sprzedałabym ją.
- Proszę wyjść! - Krzyknąłem.
- Zaraz, zaraz. Nie skończyłam rozmowy.
- Proszę się streszczać! Emilly może wrócić w każdej chwili.
- Milion funtów i mnie nie ma. - Powiedziała matka Emilly.
- Słuucham?! - Powiedziałem z niedowierzaniem.
- Jeśli nie dostanę tego co chcę to namieszam w Twoim życiu tak, że się już nigdy nie pozbierasz. Więc... co wybierasz? Stracić kontrolę nad swoim życiem, czy żyć jak normalny, nieprześladowany człowiek? Lepiej się poważnie zastanów! Masz beztroskie życie, śliczną dziewczynę u boku... chyba nie chcesz tego stracić? - Nadal krążąc wkoło mnie, coraz bardziej kipiała złością.
- Jak dobrze, że Em nie odziedziczyła po Pani charakteru.
- Ohh... ranisz szczeniaczku. Jestem pewna, że Emilly to cały jej ojciec.
- A kto jest jej ojcem? - Zapytałem z zaciekawieniem.
- Jeśli chcesz więcej odpowiedzi, to musisz mi zapłacić.
- A jeśli nie zapłacę?
- Oj to najwyżej, sprawię, że już nigdy nie zobaczysz swojej ukochanej.
- Mogę się chociaż namyślić? - Zapytałem chamsko.
- Masz minutę.
- Dobra, dobra! Zgoda. Zapłacę. - Podszedłem do komody. Otwarłem szufladę i wyjąłem z niej czek.
- Dla kogo to ma być? - Zapytałem.
- Pamelle Stuart. Ale... napisz Styles!
- Przepraszam! Może Pani powtórzyć.
- O ile mi wiadomo... to Twój ojciec jest wolny, prawda? - Zszokowany, patrzyłem się na nią. Skąd ona to wszystko wie? Nerwowo zacząłem wypisywać ten pieprzony czek. Skończyłem i rzuciłem jej w prosto w twarz.
- Ohh.. jak miło. Dziękuję.
- Masz co chciałaś. Teraz gadaj, kto jest ojcem Emilly.
- Jakiś Ty szlachetny. Mam pytanie... za co jest ten drugi milion?
- To za to, żebyś odwaliła się od mojej rodziny. Masz kasę, więc możesz powiedzieć kim jest jej ojciec. -powiedziałem groźnie.
- Nie denerwuj się! Złość piękności szkodzi. Co powie Emilly, gdy zobaczy te zmarszczki? - Marzyłem o tym, żeby się pozbyć tej denerwującej kobiety. Jestem z siebie dumny, że wytrzymałem z nią tak długo.
- Umm... no dobrze. Ojcem Emiily jest...
- Już jestem! - Nagle zerwałem się na równe nogi! Przecież to Em! Wystraszony pobiegłem do niej.
- Miałaś zadzwonić, kiedy będziesz wracać. - Moja twarz była blada, jak ściana. Widocznie Emilly to zauważyła, bo trochę się zaniepokoiła.
- George musiał jechać na próbę. Zdążyliśmy wypić tylko kawę. A Ty co taki blady? Może jesteś chory? - Powiedziała, rozbierając się z ubrań wierzchnich.
- Z George'm? Kim on jest? - Zapytałem.
- Później Ci opowiem, lepiej Ty mi powiedz kim jest ta Pani? - Zapytała Emilly, pokazując palcem na
Pamelle.
- To doradca finansowy. Musiałem załatwić kilka spraw. - Nienawidzę kłamstwa. Nigdy nie okłamuję ludzi, ale teraz musiałem. Tak bardzo chciałbym jej wszystko wyjawić! Boże! W co ja się wpakowałem!
Przecież, jak ona się o tym dowie to znienawidzi mnie! - Pomyślałem. - Nagle, podeszła do nas Pamelle.
Modliłem się, aby nic nie mówiła na temat naszej rozmowy.
- To może już pójdę. Chyba wszystko ustaliliśmy Panie Styles. - Oznajmił "Doradca finansowy".
- Tak, oczywiście. Dziękuję za rozmowę. - Powiedziałem sztucznie się uśmiechając.
- To ja dziękuję! Interesy z Panem to czysta przyjemność. - Wyszła uśmiechnięta.
- Czy mam być zazdrosna? - Zapytał się mnie Emilly, oplatując rękoma moją szyję.
- Widziałaś ją? Stara, brzydka.. kto by ją chciał?!
- No, nie wiem... Panie Styles, przecież Ty gustujesz w starszych pannach. - Powiedziała podgryzając swoją dolna wargę.
- Może to i prawda, ale... teraz mam ochotę na pewną blondynkę o niebieskich oczach.
- Mrrr... brzmi nieźle, ale czy to na pewno o mnie chodzi? - Zapytała.
- Yhymm...
- A jesteś tego pewien?
- Jak niczego innego!
- Ok, tylko masz się postarać!
- A o to już się nie martw!
Heej!
1. Dziękuję za:
- 2,545 wejść! OMG! Jesteście wspaniali. *.*
- 5 komentarzy pod ostatnim postem. (Trochę mało, jak na was, ale mam nadzieję, że to był tylko ostatni raz! W końcu czytających to opowiadanie jest 16.) :)
- 7 obserwatorów.
2. Jak wiecie rozpętała się WIELKA afera z tematem głównym "Haylor"! Osoby, które czytają to opowiadanie, wiedzą, że dodawałam sporo zdjęć właśnie z Tay. Mam problem, bo zauważyłam, że właśnie przez to duża część osób przestaję czytać to opowiadanie. Nie wiem... mam usunąć te fotki? Jak myślicie?
3. Następny rozdział będzie +18! ^^ (Dla moich kochanych zboczuchów)
4. Jeśli czytasz to komentuj! Proszę! Nawet zwykła buźka wystarczy! :)
5. Serdecznie zapraszam do czytania i komentowania mojego drugiego opowiadania! LINK
6. Przepraszam za taki krótki rozdział!
Dziękuję za uwagę! I do nexta! ;D ~ @agata_971012 xx
jestem ciekawa co wykombinujesz na tego +18 :D czekam czekam bo jaki Directioner nie jest zboczony ? xD towszystko.tumblr.com
OdpowiedzUsuńjeżeli ta `mamusia` coś namiesza to nie ręczę za siebie i wejdę w to opowiadanie i skopię jej szlachetne 4 litery, że już nigdy się nie wypowie w tym opowiadaniu :D sorry za groźbę xd
OdpowiedzUsuńkrótki stanowczo za krótki ! ;(
another-world-with-you.blogspot.com ;)
czemu taki krótki?! zabije cię jak cię znajdę chyba że będziesz robić dłuższe xD a ta ,,mamuśka,, och jak ja bym dała jej w ryj na miejscu loczka, tak by mnie korciło że bym nie wytrzymała...pisz szybko następny bo nie mogę się doczekać +18 (wiem jestem bardzo zboczona,ale chyba nie tylko ja xD) No...ale jak Em się dowie to naprawdę znienawidzić loczka chyba że jakieś sensowne usprawiedliwienie powie i mu wtedy wybaczy,ale tak to oho by się działo..
OdpowiedzUsuńbłagam wejdź i skomentuj bo popadam w depresje ;C loveisthegreatestdream.blogspot.com
Noh w końcu jest ♥. Zabije, że taki krótki! Następny ma być dłuższy <3
OdpowiedzUsuńłohoho jak ma być +18 to dodaj jak najszybciej ! :D rozdział świetny, to przecież żadna nowość, bo każdy jest wspaniały ;)
OdpowiedzUsuń^^
OdpowiedzUsuńKocham to opowiadanie, czekam z utęsknieniem na następny rozdział.. ;DD pisz dalej =)
OdpowiedzUsuń