Rozpoczęło się od niewinnych pocałunków. Harry gustownie poruszał swoim językiem. Zaczęliśmy przyspieszać. Krążyliśmy po całym salonie, rozwalając wszystkie napotkane rzeczy.
- O kuurde! To była ulubiona lampa mojej mamy! - Powiedziałam zmartwiona, patrząc na potrzaskany przedmiot. Rodzice kupili ją podczas miesiąca miodowego w Izraelu. Coś czuję, że będą źli.
- Cii... Odkupimy ją. - Wyszeptał, zatykając moje usta palcem. W jego oczach widać było pragnienie. Pocałowałam go czule, co poruszyło jego podniecenie. Harry lekko popchnął mnie na ścianę. Mocno przylegałam do niej. Zaczął dobierać się do moich ubrań. Z biegiem czasu leżało ich coraz więcej na podłodze. Postanowiłam nie być gorsza. Roztargałam jego biały T-shirt. Delikatnie dotykałam jego dużych mięśni. Ma czym się pochwalić chłopak. Opuszkami palców zjeżdżałam po jego torsie. Starałam się na niego nie patrzeć. Jego piękne oczy... to spojrzenie... Wyglądał tak sexownie.
Zamyślona nawet nie zorientowałam się, kiedy stałam w samej bieliźnie. Nagle mój kochany Harold podniósł mnie i udał się na schody. Szybko uporał się z nimi. Po chwili wtargnęliśmy do jakiegoś pokoju. Rzuciłam Styles'a na łóżko. Okrakiem usiadłam na nim. Nasze czoła stykały się. Piękna chwila skończyła się, gdy dotarło do mnie, że jesteśmy w sypialni moich rodziców.
- Harry zaczekaj. - Powiedziałam.
- Coś nie tak? - Zapytał zaniepokojony chłopak.
- Nie, oczywiście, że nie! - Uspokoiłam go. Tylko... haha - Zahihotałam. Wiesz gdzie jesteśmy? - Zapytałam się.
- No, w sypialni - Odpowiedział zdezorientowany loczek,
- Ale w czyjej? - Zapytałam ponownie.
- Nie wiem... OMG! Tylko nie mów, że jesteśmy u Twoich rodziców!
- Niestety jesteśmy.
- Jeśli chcesz to możemy zmienić pokój. - Oznajmił Harry.
- Nie! Nie trzeba. Umm... to na czym skończyliśmy? - Zapytałam przygryzając dolną wargę. Harry nic nie odpowiedział tylko rzucił się na mnie pozbywając się mojej bielizny.
- Ohh... czarna! Moja ulubiona. - Pikantnie wymruczał. Całował każdy fragment mojego ciała, co sprawiało, że czułam się spełniona. Zjeżdżał coraz niżej, i niżej...
- Jesteś tego pewna? - Zapytał upewniając się.
- Co za głupie pytanie! Jasne, że tak! - Długo nie musiałam czekać na jego reakcję. Jego silne ręce pieściły moje piersi. Nie obyło się bez niewielkich jęków z mojej strony. Byłam bardzo podniecona. Wiedziałam, że zaraz poczuję go. - Stało się! - Pomyślałam. - Z łatwością wszedł we mnie. Lokowaty wykonywał coraz szybsze ruchy. Było perfekcyjnie. Mimo, że był szybki to robił to bardzo delikatnie. Cały czas patrzył głęboko w moje oczy. Nie żałuję swojej decyzji. Kocham go. Uważam, że aby zdecydować się na ten krok trzeba wiedzieć, że kocha się tę osobę. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że miłość jest odwzajemniona. Kiedyś przekonałam się, że faceci tylko czekają na odpowiedni moment, żeby sprawdzić nas - kobiety, jakie jesteśmy w łóżku.
[...}
- Jesteś perfekcyjna! Kocham Cię - Oznajmił. Leżeliśmy wystarczająco blisko siebie, aby spoglądać bezpośrednio tylko na siebie.
- Kocham Cię. - Tylko tyle potrafiłam powiedzieć.
- Kochanie mam pytanie...czy chciałabyś... - Nagle zaczął dzwonić mój telefon. - Cholera! Teraz?! Serio? Teraz?! - Pomyślałam. - Przepraszam. Muszę odebrać. - Powiedziałam.
- Oczywiście. - Odpowiedział Harry nie spuszczając ze mnie wzroku. Chyba trochę był wkurzony.
(Rozmowa)
- Słucham? - Zapytałam ze zdenerwowanym głosem.
- Hej, Emilly! Masz dzisiaj wolny wieczór? Tak sobie pomyślałem... może wyskoczylibyśmy gdzieś razem?- Zaproponował.
- Cześć. Emm... raczej nie. Przepraszam. Może kiedy indziej? - Odpowiedziałam. Po kryjomu spojrzałam na Harry'ego. Bacznie obserwował moje zachowanie.
- Oczywiście! W porządku. Do zobaczenia wkrótce.
- Pa. - Pożegnałam George'a. Mam wrażenie, że ten chłopak ma jakieś plany wobec mojej osoby. Skończywszy rozmowę, spojrzałam na leżącego chłopaka. Był trochę zamyślony. Wpatrywał się we mnie, jak w niebo podczas gwiezdnej nocy.
- Co tak się na mnie patrzysz? - Zapytałam wskakując do łóżka.
- To był ten George? - Zapytał. - Czy on czyta mi w myślach?
- Tak. - Powiedziałam stanowczo.
- Skąd go w ogóle znasz? - Zadał kolejne pytanie.
- Może się najpierw ogarniemy, potem porozmawiamy?
- Emilly, czemu zmieniasz temat? - Powiedział, przybliżając się do mnie. - Czy Ty coś do niego czujesz? - Zapytał, robiąc dziwną, zmartwioną minę.
- Ohh.. zwariowałeś?! Oj.. Harry! Głuptasie! Ja nawet nie znam tego człowieka! Wiem tylko o nim to, że pracuje w Starbucks'ie , występuję w X-Factor i , że będziemy razem chodzić do szkoły.
- Do szkoły, powiadasz... - Jego mina była co najmniej dziwna. To słodkie! Przynajmniej wiem, że jestem dla niego ważna.
- Harry! Wbij sobie do tej pustej pały, że KOCHAM CIĘ! Tylko Ciebie - Powiedziałam poważnym głosem.
- Skoro tak mówisz... to Ci wierzę. - Powiedział schodząc z łóżka. - Czuję, że on mi nie wierzy. Nie rozumiem czemu? Przecież ja naprawdę nie znam tego człowieka.
- Harry? - Zapytałam
- Tak?
- Aa już nic. Nie ważne! - Zrezygnowałam. - Również opuściłam łóżko. Okryłam się szlafrokiem i zeszłam na dół. Wchodząc do kuchni spojrzałam na zegar. Była dopiero 16. Usiadłam wygodnie na blacie i rozejrzałam się co dzieję się za oknem. Jeszcze niedawno był początek wakacji, a teraz drzewa robią się coraz bardziej "jesienne".
- Emilly?- Z przemyśleń wyrwał mnie głoś Hazzy.
- Słucham?
- Jadę do chłopaków. Muszę omówić z nimi kilka spraw. A Ty w tym czasie zastanów się, gdzie chcesz jechać na wakacje.
- Wakacje? - Zrobiłam zmieszaną minę.
- No, tak. Obiecałem, więc chcę dotrzymać słowa. Tylko... przed tym musimy poważnie porozmawiać.
- Mam się bać? - Odparłam.
- Nie. Nie martw się. Po prostu musimy kilka rzeczy uzgodnić. I mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia. - Powiedział łapiąc mnie za dłonie.
- Okeey.. - Spoglądałam ze zdziwieniem. - To o której wrócisz?
- O 18 bądź gotowa. - Powiedział biegnąc ku drzwiom. - Nie zdążyłam nic odpowiedzieć. Nadal byłam zaskoczona. Ciekawe co mnie czeka...
Aaaa ! Na taką scenę czekałam ! Zaiście piszesz ! :D
OdpowiedzUsuńświetny rozdział w scenie łóżkowej nie ma zbednych szczegółów które zrobiłyby z tego ruskie porno :D fajnie sie czytało i nie jest za długie co jest dużym plusem :) <3
OdpowiedzUsuńTrzeba było dać więcej szczegółów hahahaha! :D
OdpowiedzUsuńAle po za tym rozdział świetny, lecz krótki
Czekam na kolejny x
Boże kocham te opowiadanie, nie przestawaj pisać.. ;DD
OdpowiedzUsuńmega jest ;)
OdpowiedzUsuńbardzo fajny rozdział tylko krótki :(
OdpowiedzUsuńdawaj kolejny ! :)
another-world-with-you.blogspot.com
fajneee tylko krótkie :3
OdpowiedzUsuń